RSS

Pomysły na Halloween

044Cały zeszły tydzień był podporządkowany Halloween. Dekorowaliśmy salę, lataliśmy jak nietoperze i udawaliśmy duchy. W piątek dzieci przyszły przebrane – oczywiście w większości za księżniczki i superbohaterów. W naszej sali pojawiło się też kilka elementów związanych z Halloween, które ćwiczą umiejętności matematyczne, małą motorykę, koncentrację uwagi.

Kupiony w zeszłym roku na wyprzedaży domek, w którym straszy stał się naszym nowym miejscem do przypinania klamerek. Wybrałam klamerki z sowami, lisami oraz pająkami (nakleiłam na bieliźniarki filcowe naklejki). Sam domek jest lekko szorstki w dotyku co stanowi dodatkową stymulację sensoryczną.

Znalazłam też paczkę plastykowych małych pająków, które za pomocą szczypiec dzieci przenosiły z miseczki do miseczki. W innym ustawieniu należało pająki za pomocą placów ułożyć w wytłoczce z wgłębieniami tworząc dowolny wzór lub rytm.

Umiejętności matematyczne ćwiczyliśmy licząc nietoperze, duchy i czarownice, oraz bawiąc sie w grę Magic Cauldron firmy Orchard Toys. Wykorzystałam tylko elementy z tej gry i rozłożyłam na tacce oraz dodałam do niej kostkę. Dzieci tworzyły własne zasady, układały elementy, wymieniały się nimi.

Planując zabawę Halloweenową warto pamiętać o klasycznej zabawie w „apple bobbing” czyli łowienie jabłek z miski bez użycia rąk czy zjadanie jabłka zawieszonego na sznurku bez użycia rąk.

019 018 020

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu Listopad 1, 2015 w Fizyka

 

Tagi: ,

Moje inspiracje Montessori

Obraz 322Mam wielkie szczęście, że mogę urządzić swoją salę według swojego pomysłu, a inspiruję się  między innymi pedagogiką Montessori.Sala jest niewielka, nie dysponuje pełnym zestawem materiałów, ani nie mam pełnego przeszkolenia, dlatego wykorzystuje jedynie elementy i dokładam inne. Dla wyznawców Montessori może się to wydawać profanacją, ale ja uważam, że wszystko jest dla ludzi i należy czerpać z różnych nurtów to co najlepsze.

Po pierwsze wszystkie materiały są na wyciągnięcie ręki dzieci. Owszem są takie materiały, które mam schowane w wielkiej szafie, wynika to głównie z faktu, że sala jest mała i dokonuje ciągłej rotacji materiału, na którym pracujemy. Jednak wszystko co potrzebne kredki, flamastry, nożyczki, materiały życia codziennego oraz materiały edukacyjne, na których pracujemy obecnie są dostępne dzieciom.

DSCN1862Po drugie każda pomoc jest wyłożona na tacy, pudełku lub koszyczku. Ma to dwie zalety. Dzieci wybierając daną pomoc zdejmują ją z półki, wybierają miejsce do pracy, po czym po zakończonym działaniu odkładają je na miejsce. Dzięki temu możemy łatwo zachować porządek. W mojej sali jest na prawdę bardzo porządnie, a większość tego porządku to dzieło samych dzieci, które odkładają rzeczy na miejsce.Druga zaleta tacy to pewna wyraźna granica zestawu, którym się pracuje. „Bawię się tym co jest na tacy”. To ułatwia koncentrację. Część dzieci ma tendencję do mieszania zestawów, mają wręcz fazę gromadzenia wszystkiego dookoła i znoszenia w kącik. Proszę je o nie mieszanie, ale też obserwuję w jakim kierunku to mieszanie postępuje – czasami podsuwa mi to ciekawe nowe pomysły.

Jak już wspominałam za wyjątkiem pomocy życia codziennego, materiały się zmieniają. Ważne jest również, aby każdy zestaw był atrakcyjny dla oka. Musi wyglądać tak, aby chciało się po niego sięgnąć. Dlatego często kolorowa drukarka lub farbki mojej córki oraz laminarka idą w ruch. Oczywiście do rzeczy atrakcyjnych należą przeróżne kolorowe kamyki, zestawy kolorowych żabek, koraliki, drobne figurki, kasztany etc. Dlatego jak każdy nauczyciel jestem notorycznym zbieraczem wszystkiego, a szafa z posortowanymi materiałami pęka w szwach. Przykładowo nie dawno postawiła dzieciom koszyczek z klamerkami, pokazałam jak się je używa i…nic. Przeszukując internet natrafiłam na pomysł z drzewem, a w sklepie w ręce mi wpadły klamerki z sową, lisem i żołędziami, nic tylko namalować drzewo, zalaminować i dzieci zaczynają dekorować drzewo przypinając klamerki!

Obraz 738Obserwacja dzieci to kluczowa kwestia. Cały czas nad tym pracuję. Chodzi o to, aby nie tylko narzucać się dzieciom z naszą wizją i programem, ale podążać za ich potrzebami. Uwielbiają liczyć i przeliczać – dokładam inny zestaw na liczenie. Segregują, sortują – nowy zestaw na sortowanie. Dostali zestaw na sortowanie, a zamiast tego go przesypują – no to układam przesypywanie. Jakieś materiały nie wzbudzają zainteresowania lub też już się znudziły wymieniam je na inne. Same działania dzieci na materiale często podsuwają mi nowy pomysł na kolejną tackę.

Zestawy życia codziennego to jedyny stały punkt programu, który ma swoją półeczkę. Do zestawu należy zmiotka z szufelką, ramki zapięciowe, but do sznurowania, zestaw do przesypywania, dziurkacze ozdobne, praska do papieru, drewniane bączki, zestaw z klejem. Mamy obecnie zestaw z klamerkami na drzewie, przez długi czas był też zestaw z pomponami przenoszonymi za pomocą szczypiec.Są to zestawy od których warto zacząć, gdyż budzą duże zainteresowanie, ćwiczą małą motorykę i nigdy nie wychodzą z mody.

Jakie są wasze doświadczenia z Montessori w przedszkolu?

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu Październik 16, 2015 w Fizyka

 

Nasze parkowe wędrowanie

Przedszkole, w którym pracuję jest placówką o profilu przyrodniczym. Co to oznacza? Codziennie, a często i dwa razy dziennie ruszamy do parku na wyprawę, aby obserwować zmieniająca się przyrodę i dobrze się bawić. Mamy kilka ulubionych miejsc – sekretny krzew, magiczne drzewo, drzewa do wspinania, tajemną ścieżkę, wielką łąkę. Dzieci wybierają, gdzie danego dnia się wybierzemy. Do bardzo lubianych należy ścieżka po zboczu niewielkiego wzgórza, które mamy w parku. Jaki jest cel takich wypraw? Czy dzieci się czegoś uczą?

Pierwsza odpowiedź jaka się nasuwa to oczywiście rozwój dużej motoryki. Wspinając się, biegając lObraz 313ub tylko chodząc dzieci wzmacniają mięśnie i stawy, uczą się utrzymywać równowagę i radzić sobie ze swoim ciałem w różnych sytuacjach. Jak się chodzi tyłem? Jak się wbiega od górkę? Dobrym tego przykładem jest przedstawiona na zdjęciu trasa na górkę, która biegnie po czasami stromym zboczu. Dla dorosłego jest prosta do przejścia, ale już dla 3latka niekoniecznie. Trasa zmienia się, inaczej po niej się idzie gdy jest sucho, a inaczej po deszczu.

Bardzo ważną rzeczą jest nabieranie poczucia sprawstwa. Potrafię wejść na górkę! Potrafię sam/a wejść na drzewo! Nie raz widziałam uśmiech na twarzy dziecka, gdy po wielu próbach się udało. To z resztą kolejna rzecz – dziecko uczy się, że aby osiągnąć cel trzeba próbować i nie zawsze wszystko przychodzi łatwo. Ważna nauka? Bardzo.

Dzieci podczas wspinania się i chodzenia, ale też rysowania patykiem po piasku współpracują. Pomagają sobie podczas trudnych przejść, podają kijki układając ognisko. Szczytem współpracy było budowanie szałasu z ogromnych ilości gałęzi, które pojawiły się w parku po burzy. Nauczyciel nie był tutaj potrzebny, no chyba aby przytargać większą gałąź.

W parku też uczymy się podejmowania ryzyka i szacowania czy dane zachowanie jest czy nie jest bezpieczne. Nie można wychować dziecka na pewnego siebie człowieka jeżeli nie ma ono możliwości podejmowania zachowań ryzykownych np[. zabawa z patykami do kiedy jest bezpieczna, a kiedy zaczyna być ryzykowna? Nie chodzi, aby pozwolić dzieciom się okładać kijami, ale nie odmawiać im zabawy patykami tylko dlatego, że mogą sobie coś zrobić.

Podczas spacerów odkrywamy otaczając nas przyrodę. Codziennie obserwujemy jak się zmienia. Szukamy w ściółce i na drzewach owadów, przyglądamy się ptakom, zbieramy skarby natury, nazywamy napotykane drzewa i inne rośliny.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu Październik 16, 2015 w Fizyka

 

Balony na gorące powietrze

Obraz 767Tematem powietrza zajmowaliśmy się dwa tygodnie, a można by było jeszcze dłużej. Część ustawień w centrach z tego tygodnia zostawię dzieciom na przyszły, bo nie miały wystarczająco czasu się nimi nacieszyć. Chciałam się z Wami podzielić świetnym tematem, który zrealizowaliśmy w ten wtorek – balonami na gorące powietrze. Przepraszam za brak zdjęć niektórych działań, ale zwyczajnie rąk mi brakuje!

Zaczęliśmy od zagadki co to takiego jest – potrafi latać, ale nie ma skrzydeł, przewozi ludzi, jest bardzo kolorowy, mały na ziemi i ogromny gdy gotowy do lotu. Dzieci szybko zgadły, że chodzi o balon na gorące powietrze. Ale jak on lata? Warto to sprawdzić!

Eksperyment ten wymaga tylko suszarki i worka na śmieci, którego otwór oklejamy taśmą klejącą i wycinamy mały otwór przez który będziemy wdmuchiwać gorące powietrze.Wszystkie dzieci chętnie się tego podejmą, dlatego trzeba pilnować kolejności. Ponieważ worek na śmieci jest wykonany z cienkiej materii można mieć przygotowany drugi na wszelki wypadek, gdyby pierwszy się podarł. Eksperyment pokazuje, że gorące powietrze unosi się do góry.

Obraz 762Kolejnym elementem naszego poznawania balonów było oglądanie krótkiego filmiku pokazującego jak działają – znajdziecie takie na YouTube.

Czas na zabawę plastyczną. Ja wybrałam malowanie, przygotowanych przeze mnie wcześniej, balonów za pomocą farby, którą rozdmuchujemy powietrzem nadmuchiwanym przez słomkę. Na przygotowywany podkład dzieci nakładają farbę łyżeczką i próbują ją rozprzestrzenić dmuchając na nią przez słomkę. Można sprawdzić co się stanie, gdy damy gęstą farbę (z butli) a co gdy farba będzie bardziej rozwodniona. Zabawa wielu osobom się bardzo podobała i dzieci chętnie się nią zajęły.

Na zakończenie balony powiesiliśmy na sznurku za pomocą bieliźniarek. Nie jest to przypadkowy pomysł. Chodziło o to aby dzieci miały powód aby poćwiczyć małą motorykę za pomocą bieliźniarki. Oczywiście przewiesiłam sznurek z balonami wyżej. Stanowią ozdobę naszej sali.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu Wrzesień 18, 2015 w Fizyka

 

Kolorowe kapselki

Ten tydzień ubiegł nam pod znakiem kropek i kapselków. Rozpoczęliśmy poznaniem książki o kropkach „Naciśnij mnie” autorstwa Herva Tulleta. Jest to interaktywna książka, która bardzo się dzieciom podobała i wywoływała dużo emocji. Temat związany z kropkami/kołamObraz 511i kontynuowaliśmy tworząc przez cały tydzień różnorodne prace plastyczne z wykorzystaniem kropek – wyklejaliśmy kropki na kartce i dorysowaliśmy elementy, robiliśmy stemple w kształcie kropek przy pomocy różnorodnych nakrętek i zakrętek, odciskaliśmy w masie solnej. Liczyliśmy nakrętki, układaliśmy z nich wzory, dopasowywaliśmy je do obrysu, przenosiliśmy drewnianymi szczypcami, toczyliśmy po różnych powierzchniach, układaliśmy z nich wieże i ciągi. Część dzieci próbowało odrysowywać nakrętki na papierze kredkami i flamastrami.

  1. Pierwsze zadanie polegało na burzy mózgów co można zrobić z całą tacka pełną różnokolorowych nakrętek i zakrętek. Dzieci układały je w pociągi, wieże lub po prostu mieszały i przekładały.
  2. Kolejnego dnia sprawdzaliśmy co się stanie jeżeli nakrętki od butelek, kapsle, nakrętki od słoików oraz rurkObraz 533i po papierze toaletowym umaczamy w farbie i odbijemy na kartce.
  3. Zrobiliśmy tez burze mózgów co można zrobić z kropki. Nauczyciel malował kropkę na tablicy, a dzieci dorysowywały im oczy, uszy, ogony etc.
  4. Następne zadanie plastyczne polegało na wyklejaniu licznych kolorowych kropek na kartce papieru.
  5. Kolejnego dnia wycinaliśmy za pomocą nakrętek koła w masie solnej. Część dzieci postanowiła wepchnąć jak najwięcej masy do dużych nakrętek po płynach do prania.
  6. Obraz 539Zupełnym hitem było przenoszenie nakrętek za pomocą drewnianych szczypców do grilla. Ponieważ nie miałam wystarczająco szczypiec dla całej grupy każda para dostała jedne szczypce i dwie miseczki.  Wyszło z tego doskonałe ćwiczenie zarówno motoryczne jak i na współpracę. Potem jeszcze zliczaliśmy ile nakrętek dzieci zebrały.
  7. W naszej sali pojawiły się Obraz 509też tace z zadaniami do wykonania przez dzieci podczas zabawy swobodnej związane z nakrętkami. Na pierwszej są dwie miseczki z nakrętkami i szczypce. Na drugiej miseczka z nakrętkami i karta na której narysowane są kółka – zadanie polega na dopasowania do obrysu. Trzecie zadanie polega na kontynuowaniu rytmu czyli  co będzie dalej?Obraz 512
 

Tagi:

Wielkie Puzzle Miejskie i Drogowe – recenzja

329-616-thickboxCiekawa jestem jak narodził się pomysł na stworzenie puzzli, które jednocześnie stanowią teren do zabawy. Nie da się ukryć, że pomysł brytyjskiej firmy Orchard Toys, jest świetny i zapewnia zabawę na długie godziny.

Co zatem wraz z córką znalazłyśmy w pudełku, który dostaliśmy do recenzji od firmy EduPlanet?

Po otworzeniu dużego pudełka z wygodną rączką do przenoszenia było 15 sztuk wielkich kartonowych puzzli. Całość składa się na planszę wielkości 85,5 x 69,5 cm, czyli sporo.

Córka szybko zabrała się do układania i naszym oczom ukazała się miejska sceneria z drogami, znakami, sklepami, hotelem, stacją benzynową. Słowem całe miasto.

Dodatkowo do puzzla dołączone są tekturowe figurki oraz pojazdy. Dzięki stojaczkom można wykorzystywać je do kreatywnej zabawy na planszy, ale samochodziki i ludziki z domowych kolekcji też się świetnie sprawdzą.

To jednak nie wszystko. Giant Town Puzzle jest kompatybilne z Giant Road Puzzle. Możemy powiększyć nasze miasto o 20 elementów drogi i to w kilku różnych ułożeniach. Na dodatek producent oferuje puzzle z farmą, które możemy dołączyć do już posiadanych elementów.

148-215-thickboxJak można wykorzystać puzzle do edukacji domowej lub szkolnej?

  • do rozmów o transporcie i zasadach ruchu drogowego,
  • do omówienia z dziećmi znajdujących się na puzzlach znaków i zasad ruchu – przejścia dla pieszych, znaku pierwszeństwa przejazdu,
  • do wyszukiwania różnych postaci, pojazdów i zwierzątek na puzzlach oraz omawiania co robią,
  • do zabawy w podawanie kierunków jak gdzieś dotrzeć np. do stoiska z warzywami.

 

Zalety:

  • możliwość łączenia w bardzo różne kombinacje. Puzzle zazwyczaj mają tylko jedną formę, tutaj jest wiele możliwości.
  • stylistyczna spójność
  • bardzo przyjemne wzornictwo
  • trwała, gruba tektura

Wady:

  • Puzzle słabo sprawdzają się na dywanie – najlepiej rozkładać je na twardej powierzchni takiej jak panele.
  • Na puzzlach obowiązuje ruch lewostronny typowy dla Wielkiej Brytanii, skąd pochodzą.

Puzzle są zrobione z bardzo grubego trwałego kartonu. Korzystam z zestawu Giant Road Puzzle z grupą przedszkolną od dwóch lat i mogę śmiało powiedzieć, że są trwałe.

Cena 82 zł może być zniechęcająca, ale gdy się pomyśli, że otrzymujemy dwa w jednym – puzzle i dywanik do zabawy, można już ocenić to inaczej.

Polecamy na długie godziny wspólnej zabawy!

 

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu Maj 26, 2014 w Recenzje gier

 

Tagi: , ,

Myślimy kreatywnie

Rozwijanie kreatywnego myślenia często wiąże się z nietypowym zastosowaniem znanych przedmiotów.Do jednych z naszych ulubionych zabaw należy wymyślanie jak największej ilości zastosowań dla wiadra, zapałki, foliowej torby.

Tym razem postanowiliśmy wcielić w życie pomysły. Do pudełka włożyliśmy różne przedmioty:

  • rolki po papierze
  • torby foliowe
  • kubki po jogurcie
  • gazety
  • patyczki od szaszłyków
  • pojemnik po dezodorancie w kulce
  • sznurki, plastelinę i nożyczki

Marysia trochę myślała, oglądała i takie rzeczy powstały: P1120638

samolot z gazet i patyczków od szaszłyków

P1120629Kubeczek ze spadochronem

P1120630

łopatka z rolek

P1120633 mikrofon lub urządzenie do ubijania

Polecamy kreatywne myślenie i robienie czegoś z niczego!!!

 

Tagi: , ,